 |
Wrocławska Sekcja Kendo, Iaido i Jodo http://www.kendo.wroclaw.pl
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Michał S
Dołączył: 27 Lut 2006 Posty: 186 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 23:49, 09 Mar 2006 Temat postu: Czym dla "mnie" jest Iaido |
|
|
Hej,
Nowy temat, może na rozładowanie napięcia (a może wręcz przeciwnie ). Chciałbym, żeby każdy z nas napisał czym dal niego jest Iaido i co z tej sztuki czerpie, co chciałby/chciałaby czerpać, do czego dążyć.
I mam nadzieje, że tu już nie bądzie rozmowy pt. moje lepasz a twoje gorsze .Poprostu małe manifesty na wyłącznie swój temat. Może potem troszecze komentarzy.
Wydaje mi się, że odbiór Iaido może być tak subiektywny, że nasze wypowiedzi będą bardzo pouczające i ciekawe.
Zapraszam 
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Michał S dnia Pią 18:54, 10 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob 15:48, 15 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Ciekawy temat. To może Michale, tak na rozładowanie napięcia, dasz dobry przykład i wypowiesz się jako pierwszy :p
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie 11:48, 16 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
A ja tak sobie myślę, że powinnyśmy odróżniać budo od bujutsu. Budo jest pewnym rodzajem samodoskonalenia. Funakoshi Gichin powiedział kiedyś, że "ostatecznym celem Karate Do nie jest zwycięstwo ani rywalizacja, lecz perfekcja i charakter ćwiczących". Zamiast Karate wstawcie dowolne słowo, a otrzymacie budo. A bujustu? Przeczytajcie wypowiedź Arka, on doskonale to opisał Jest jeszcze walka sportowa, ale to już tylko wymachiwanie rękami i nogami, lub mieczem, lub czymkolwiek innym, bez rozumienia istoty walki.
Tak ja to widzę 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Michał S
Dołączył: 27 Lut 2006 Posty: 186 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie 12:05, 16 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Dlatego też zmieniono nazewnictwo i teraz mamy Budo, a nie Bujutsu. To drugie jrdnoznacznie tyczy się szkolenia w walce, dziś nie ma takich sytucji aby "miecz przydał ci się na ulicy", więc Japończycy w dzisiejszych czasach stawiają na doskonalenie ducha. Dlatego mamy "~do" (~道) co znaczy droga.
A co do mojej wypowiedzi, to ja poprostu jeszcze nie wiem. Nie rozumie i wydaje mi się, że właśnie poznanie i zrozumienie jest w pewnym sięsie celem "drogi"
Życzę powodzenia 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 8:59, 17 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
A ja wciąż mam chaos w głowie. Z jednej strony odpowiada mi teoria Funakoshiego, bo jemu chodzilo właśnie o uwolnienie się od udowadniania innym swojej własnej siły i doskonałości, porównywania się, w ogóle o wyzwolenie. Dlatego też aż do śmierci był przeciwny sportowej walce. I to jest moim celem. Ale Funakoshi umarł dawno temu, a wraz z nim jego ideały... Bo ilu jest trenerów, których celem nie jest wykreowanie medalistów?
Lecz z drugiej strony, bliska jest mi koncepcja Musashiego zawarta w "Gorin no Sho". Nie zamierzam oczywiście chodzić z mieczem po ulicy Ale w Zwoju Ognia zawarł on psychologiczne aspekty walki, które z powodzeniem można zastosować w każdej sferze życia. Myślę, że właśnie dlatego Japonia jest tak doskonale rowinięta gospodarczo - oni zmienili rodzaj broni, odłozyli miecze, a chwycili za komputery, lecz nie zapomnieli o zasadach. Bo tak naprawdę czym jest zycie, jak nie walka? Na każdym etapie walczymy - w przedszkolu, szkole, pracy - w każdym z tych miejsc chcemy przetrwać.
I tu pojawia się dylemat. Bo obie te koncepcje są mi bliskie, lecz wykluczają się nawzajem... Wciąż więc szukam...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Michał S
Dołączył: 27 Lut 2006 Posty: 186 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 15:14, 17 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Hiroshi Senei powiedział, iż mimo tego, że w Kendo są zawody to nie one są najważniejsze, naważniejsze jest Keiko czyli trening Wydaje mi się, że można przełożyć to na pozostałe Sztuki Walki.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Michał S dnia Wto 9:06, 18 Kwi 2006, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 18:03, 17 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Tak, to prawda. Ale niektórzy zbytnio się skupiają na turniejach i w pewnym momencie tylko to się dla nich liczy. Wiem, bo znam wielu zawodników, sama zreszta startowałam przez 5 lat. Niektórym tylko na medalach zależy, a nie na sztuce dla sztuki
A przed chwilą obejrzałam fajny film - "Ame Agaru", o roninie. Tzn. obiektywnie patrząc jest on nudny, bo akcji w zasadzie tam nie ma żadnej, ale ja go lubię. I chyba już odkryłam, czego szukam w sztukach walki - doskonałości techniki i doskonałości charakteru Na karate tego nie znalazłam, ale może tu mi się uda 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Michał S
Dołączył: 27 Lut 2006 Posty: 186 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 9:13, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Powiem szczerze, że Iaido szlifuje charakter w specyficzny sposób. Przedewszystkim może zrazić swoją monotonnością, ale przezwyciężenie tego nie jest trudne i zależy od podejścia. Bardziej niebezpieczna jest inna sprawa. Otórz przez swoją małą wymierność (brak możliwości pewnego sprawdzenia się) niektórzy popadają w samouwielbienie i uważają, iż są tak dobrzy, iż nie muszą już nic robić (spotkałem wiele taich osób), a tak naprawdę wtedy to popadają w ogromne błędy i wypaczenia. Na to trzeba uważać ze szczególnym skupieniem. Tak naprawdę trzeba pamiętać, że zawsze jest jeszcze coś do zrobienia, a świadomość co to jest, jest jedyną drogą do samodoskonalenia. Tak mi się wydaje.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 12:16, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Michał napisał: | Tak naprawdę trzeba pamiętać, że zawsze jest jeszcze coś do zrobienia, a świadomość co to jest, jest jedyną drogą do samodoskonalenia. |
Pięknie to ująłeś, Michale 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Pearce
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 135 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 22:24, 18 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Agnieszka napisał: | Bo tak naprawdę czym jest zycie, jak nie walka? |
Ot i utrafienie w sedno. "Walka to nie wszystko, ale wszystko to walka. "
Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
ultramarine
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 62 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław(Opole)
|
Wysłany: Śro 21:58, 19 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Agnieszka napisał: | A przed chwilą obejrzałam fajny film - "Ame Agaru", o roninie. Tzn. obiektywnie patrząc jest on nudny, bo akcji w zasadzie tam nie ma żadnej, ale ja go lubię. I chyba już odkryłam, czego szukam w sztukach walki - doskonałości techniki i doskonałości charakteru |
Piekny film, myślę że obowiazkowa pozycja każdego Iaidoki. Bardzo dużo w nim z filozofii Iaido. Dla mnie najważniejsze w tej sztuce walki jest jej charakter pokojowy, zawsze odpowiadasz, nie atakujesz, z pozoru spokojny, czytasz książkę, pielęgnujesz bonsai, pijesz sake (*niepotrzebne skreślic) w momencie zagrożenia stajesz się śmiertelnie niebezpieczny tzn nie od razu ćwiartujesz przeciwnika, najpierw swoją postawą i spojrzeniem dajesz mu do zrozumienia, że moze się to dla niego źle skończyć, do ostatniego momentu unikasz konfrontacji, jeśli to nie daje efektu dobywasz Miecza, odkrywasz duszę, w tym momencie nie ma już odwrotu, po chwili znowu czytasz książkę, pielęgnujesz bonsai, pijesz sake, albo układasz haiku o tym jak cienka jest linia między życiem a śmiercia. Piękne!!!
Iaido uczy jeszce jednej rzeczy, ciągłej gotowości, co można doskonale przełożyć na życie codzienne.
Ale się rozpisałem , a zapomniałem o jescze jednej rzeczy jaką daje uczęszczanie na treningi, to możliwość poznania nowych i fajnych ludzi co jest jednym z niezaprzeczalnym plusów uprawiania IAIDO.
Pozdrawiam
Maruchinu
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Michał S
Dołączył: 27 Lut 2006 Posty: 186 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 22:36, 19 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Dziękujemy, domou arigatou
Myśle, że bardzo pięknie to ujołeś. Taki właśnie jest sens Iaido, Życie w ciągłej gotowości. Znaki jakimi zapisujemy Iaido to;
居 - "i" - czyli życie, egzystencja
合 - "ai" - czyli spotkanie, po rozmowie ze znajomą japonką (Izumi san) wiem że jest to takie samo "ai" jak w "aikido" (合気道) czyli spotkanie energi
道 - "do" - czyli droga、 rozumiana jako samodoskonalenie się, czy doskonalenie ducha
Czytałem, że właśnie jedną z interpretacji tych kanji jest "życie w ciągłej gotowości" 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 15:28, 21 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
ultramarine napisał: | zapomniałem o jescze jednej rzeczy jaką daje uczęszczanie na treningi, to możliwość poznania nowych i fajnych ludzi co jest jednym z niezaprzeczalnym plusów uprawiania IAIDO.
Pozdrawiam
Maruchinu |
Michale, to było o mnie W końcu jestem i nowa, i fajna, co nie:?: 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 15:32, 21 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
ultramarine napisał: | Piekny film, myślę że obowiazkowa pozycja każdego Iaidoki. Bardzo dużo w nim z filozofii Iaido. |
A tak na poważnie, to widzę, że dobrze zaczęłam Po raz piewszy widziałam ten film kilka lat temu i zrobił na mnie ogromne wrażenie. A teraz jestem jego szczęśliwą posiadaczką, z czego ogromnie się cieszę
A wracając do mojej poprzedniej wypowiedzi, to wszyscy jesteście fajni Chyba 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 16:13, 21 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
[/quote]
Michale, to było o mnie W końcu jestem i nowa, i fajna, co nie:?: [/quote]
To również jest niezaprzeczalny fakt
A napisałem to ja, MARCIN trochę wcześniej niż ostatni trening ale to nie zmienia faktu
A jak twój odbiór IAIDO?
Pozdrawiam
Marcin |
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|