Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ultramarine
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 62 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław(Opole)
|
Wysłany: Sob 0:57, 22 Kwi 2006 Temat postu: Miecz |
|
|
Witajcie
Myslę, że zapomnieliśmy o najistotniejszej rzeczy dla samuraja!
Napiszcie coś o waszych mieczach, jaki jest wasz stosunek do nich, czy traktujecie je jak przyrząd do ćwiczeń, czy może znaczy coś więcej...
Nim dostałem swoje Iaito, już czekała na nie podstawka i specjalnie wygospodarowane miejsce w pokoju. Pierwsze wyciągnięcie z saya, błysk ostrza, coś w tym jest.
Już czuję się z nim związany i jak wyjeżdżam na dłużej jak dwa dni to zabieram go ze sobą.
Po ostatnim treningu z Reiho, w małej czastce zrozumiałem jakie miał znaczenie dla samurajów...
Mam zamiar jeszce zmienic oprawę i wtedy to już będzie bardzo wyjątkowy dla mnie przedmiot.
Pozdrawiam
Maruchinu
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie 9:31, 23 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Nie śmiałam wypowiedzieć się przed Arkiem
W filmie "Hero" na samym końcu jest scena, jak cesarz studiuje słow "miecz" napisane przez Złamany Miecz. Nie zacytuję go dokładnie, bo dawno tego nie oglądałam, ale powiedział on, że są 3 kroki. Pierwszy, to jedność z mieczem - gdy się to osiagnie, to mieczem można pokonać każdego przeciwnika. Drugi to miecz w sercu - wówczas mozna wygrać choćby źdźbłem słomy. Trzeci to brak miecza w dłoni i w sercu - to wolność od nieprzyjaciół i wrogów. Zastanawiam się, ilu z Was (z nas ) zrobiło drugi krok, nie mówiąc juz o trzecim. Ja nie zrobiłam nawet pierwszego (bo nie mam miecza ).
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Pearce
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 135 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 17:39, 24 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
areku napisał: |
Wystarczy miec odpowiednią ilośc banknotów i kupujesz miecz jaki chcesz. |
No właśnie Gdyby nie brak kasy, już dawno byłbym właścicielem katany, choćby po to aby czekała kilka lat, aż nauczę się nią poprawnie posłużyć. Nie wspominając o tym, że ćwiczyłbym także Iaido ... eh forsa potrafi wszystko zniweczyć, niestety ...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 7:27, 25 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Pearce napisał: | Nie wspominając o tym, że ćwiczyłbym także Iaido ... eh forsa potrafi wszystko zniweczyć, niestety ... |
Forsa to nie problem. Ja też tak myślałam, ale się myliłam. Ja mam tylko bokken, na Iaito na razie mnie nie stać, co wcale nie przeszkadza mi w ćwiczeniu. Zresztą mieczem to bym sobie tylko krzywdę zrobiła na tym etapie, na jakim jestem. Np. wczoraj ćwiczyłam noto - chowanie miecza. Gdybym miała prawdziwy miecz, to na bank wylądowałabym na chirurgii, o ile jeszcze byłoby co zszywać. I pewnie jeszcze sporo czasu minie, zanim na miecz się przesiądę.
Także jak chcesz ćwiczyć Iaido, to po prostu przychodź i ćwicz 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Michał S
Dołączył: 27 Lut 2006 Posty: 186 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 8:29, 25 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Święte słowa; przychodź i ćwicz 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Pearce
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 135 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 10:10, 25 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Sami tego chcieliście Jak tylko dostne tego bokkena co zamowiłem u Hiroshiego to zjawiam sie na treningu ;] Żeby nie było, że nie ostrzegałem ... 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 17:04, 25 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Pearce napisał: | Sami tego chcieliście Jak tylko dostne tego bokkena co zamowiłem u Hiroshiego to zjawiam sie na treningu ;] Żeby nie było, że nie ostrzegałem ...  |
No i super To sobie razem pod ścianą poćwiczymy 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Pearce
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 135 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto 18:08, 25 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Nic tylko przycisnąć dostawće sprzętu, żeby sie pospieszył ;] Myslę, że do końca maja będzie bokken ;]
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
KoRnik Sepai
Dołączył: 03 Mar 2006 Posty: 335 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Wto 18:53, 25 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
areku bardzo dobrze traktuje swoje miecze. a czy taka np. agnieszka traktuje tak samo bokken? bo bokken tez miecz i tym samym też dusza prawda?
wiem że się przyburacie jak to kendocy traktują shinai. ale mimo to prosiłbym o odpowiedź
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
ultramarine
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 62 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław(Opole)
|
Wysłany: Wto 21:26, 25 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
witam
Tak mi się skojarzyło, z bokkenem i z mieczem to jest tak jak w bajce o Pinokio, bokken to taki Pinokio przed przemianą...
Ale pojechałem w głęboką filozofię
pozdrawiam
Maruchinu
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 9:06, 26 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
KoRnik napisał: | areku bardzo dobrze traktuje swoje miecze. a czy taka np. agnieszka traktuje tak samo bokken? |
Powiem tak: jak swój bokken mam od 2 tygodni. Nie rzucam go w byle kąt (ma on swoje miejsce w pokoju), pozwalam go obejrzeć, jeśli ktoś ma taką ochotę, ale nie daję się nim bawić. Ale też nie jest dla mnie przedmiotem jakichś specjalnych hołdów. Dla niektórych być może jest to tylko kawałek drewna, lecz dla mnie ma pewną wartość, z każdym dniem coraz większą
Na zakończenie jeszcze coś ważnego:
Miecz jest duszą samuraja,
Jeśli kto o nim zapomni lub go utraci,
Nie będzie mu to wybaczone.
Tokugawa Ieyasu (1542-1616)
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Pearce
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 135 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 18:21, 26 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
areku napisał: | [...] po szacunku do miecza(bokkena) widac kto kim jest  |
Zgadzam się w stu procentach. Nasze wnętrze najlepiej odbija się włąśnie w tym jak traktujemy naszą własność. A z innej beczki, w którejś z twoich Areku wypowiedzi doczytałem się, że uważasz miecz za " cześć siebie ", toteż szacunek jaki okazujesz swojemu mieczowi ( i mniejsza czy to Iaito, Bokken czy Shinai ) widać jaki szcunek masz do samego siebie. i tyczy się to wszystkich, nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy. Pozdrawiam.
P.S:
ultramarine napisał: | bokken to taki Pinokio przed przemianą...
Ale pojechałem w głęboką filozofię |
Normalnie stawiam ci piwo za tę puentę ;] Upomnij się przy okazji 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Michał S
Dołączył: 27 Lut 2006 Posty: 186 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 19:32, 26 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Pearce napisał: | Sami tego chcieliście Jak tylko dostne tego bokkena co zamowiłem u Hiroshiego to zjawiam sie na treningu ;] Żeby nie było, że nie ostrzegałem ...  |
Nie chcę cie straszyć ale bokkenów ci u nas dostatek, więc możesz przzyjść w każdej chwili i poćwiczyć porzyczonym, zapraszam i czekam 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Michał S
Dołączył: 27 Lut 2006 Posty: 186 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 19:38, 26 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
A co do Kendoków to musze powiedzieć, że Shinai to też miecz i tak też jest traktowany, a dodatkowo trzeba na niego uważać bo pęka i szczerbi się co stwarza zagrożenie Więc i kendocy (jak każdy samuraj) mają swoje miecze o które dbają . O!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka
Dołączył: 09 Mar 2006 Posty: 248 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 21:10, 26 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
KoRnik napisał: | wiem że się przyburacie jak to kendocy traktują shinai. ale mimo to prosiłbym o odpowiedź |
Powiem jeszcze jedno. Nie wiem, jak traktujecie shinai, bo za krótko ćwiczę i niewiele wiem. Ale mnie to, szczerze mówiąc, niewiele obchodzi. To Wasza sprawa, nie moja, niemniej jednak podzielam zdanie Arka dotyczące podejścia do tego, co się robi i czym się to robi. W każdym bądź razie ja nie zamierzam brać udziału w tych Waszych dziecinnych sporach. To do niczego nie prowadzi, a sieje tylko niepotrzebny zamęt, a tak być nie powinno, czyż nie?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|